czwartek, 27 marca 2014

Rozdział 2

Gdy byłam już pod bramą, zauważyłam niską czarnowłosą dziewczynę obściskującą się z chłopakiem. Przyśpieszyłam kroku i będąc coraz bliżej rozpoznałam Isabelle z.... z Simonem! Poczułam lekkie skrępowanie i minimalną zazdrość. Jace dalej miał w sobie niebiański ogień i nie zgadzał się na nic więcej niż lekkie całowanie z obawy przed... wszystkim. Brnąc myślami do niego, do nocy, którą spędziliśmy w Pradze, zapragnęła przytulić go i namiętnie całować. Stanęła metr od kochanków i lekko odchrząknęła.
Simon od razu podskoczył i odsunął się od dziewczyny, a Isabelle wybuchnęła śmiechem.
- Clary..em.. czekaliśmy na Ciebie - zaczęła niewinnie Isabelle - Idziesz od razu zobaczyć się z Jace'em czy najpierw do pokoju ?
- Odłożę tylko rzeczy i idę do Jace - pokazała na plecak i się uśmiechnęła.
- Pokój masz na przeciwko mojego, zostaw rzeczy tam i wiesz, jak dojść do Jace.
- Oj wiem. Przepraszam, że przerwałam wam romantyczną chwilę.. - zaczęła, i teraz patrzała na Isabelle - To zemsta jak przerwałaś mi w sali treningowej!
Isabelle przewróciła oczami, a Simon wybuchnął śmiechem. Clary odwróciła się i podążyła do jej nowego pokoju.

***

Pokój różnił się od pokoju Isabelle. Ściany były kremowe, pod oknem stało łóżko i komoda. Naprzeciwko była szafa na ubrania i ekwipunek. Położyła plecak na podłodze, wyciągnęła z niej luźne ciuchy i poszła do łazienki. Wzięła szybki prysznic, przebrała się i próbowała doprowadzić swoje rude włosy do porządku, lecz przerwało jej pukanie do drzwi. Domyślała się kto to i od razu pobiegła otworzyć. Nie pomyliła się. W drzwiach stał Jace z szerokim uśmiechem.
- Patrząc teraz na ciebie wnioskuję, że jesteś tu od dłuższego czasu, a ja dalej nie dostałem buziaka na powitanie- mówiąc to, zmierzył ją wzrokiem z dołu do góry.
- To trzeba to nadrobić - pociągnęła go za bluzkę, a gdy wszedł do pokoju zatrzasnęła drzwi, ich usta się zetknęły.
Całowali się namiętnie, żarliwie. Jak kochankowie tragicznie rozdzieleni na lata, którzy się wreszcie spotkali. Jace wsunął rękę pod jej bluzkę, jeździł po nagich plecach dziewczyny. Do Clary szybko doszedł ten gest. Zaczęła ściągać bluzkę z Jace'a, lecz ten ją powstrzymał.
- Clary.. my nie możemy - wydyszał.
- Wiem, przepraszam.
- Nie masz za co przepraszać - pogłaskał ją po policzku i lekko pocałował w usta.
Usłyszeli pukanie do drzwi, a gdy weszła Maryse i obrzuciła okiem sytuacje - Nastolatkowie przytuleni w żelaznym uścisku, Jace miał rękę pod Clary bluzką, wiedziała co się kręci.
- Jak widać przeszkadzam wam, ale informuje was, że podano do stołu i wszyscy na was czekamy.
- Tak.. my - zaczęła Clary.
- Już idziemy Maryse. A Alec ? - spytał
- Wyszedł z pokoju i zasiadł z nami. Czekamy tylko na was.
Objął Clary i lekko popchnął ją w stronę drzwi.
- Już idziemy.

***

Kolacja zakończyła się szybko. Rozmawialiśmy o Isabelle, która zamiast zostać w instytucie, poszła na randkę z Simonem. Potem omawialiśmy sprawy Clave. Nieobecny duchem był Alec. Nie pytaliśmy się go o nic. Wydaje mi się, że ma to coś wspólnego z Magnusem, ale nie mogłam się skłonić aby zapytać o to. To nie moja sprawa, ale dowiem się co takiego trapi Alec'a. Po kolacji każdy zniknął w swoim pokoju. Położyłam się na łóżku i zaczęłam rozmyślać. Jaki plan ma Sebastian? Ma kielich anioła, sprzymierzeńców i... demonów po swojej stronie. Czego on chce dokonać i w jaki sposób. I kiedy zrobi swój pierwszy krok. Z rozmyśleń wyrwał ją dźwięk otwieranych drzwi. To Jace.
- Clary.. wiem, że możesz być zmęczona, ale pomyśleliśmy..- zaczął.
- Nie jestem zmęczona - popatrzył na nią ostro - Dobra, może trochę. A co mi proponujesz na rozbudzenie? - uśmiechnęła się.
Po tych słowa na jego twarzy pojawił się łobuzerski uśmiech. Nie spodziewał się takich słów od niej.
- Po Pradze stałaś się bardzo otwarta, kochanie. A moja propozycja to oglądanie filmów wspólnie z Isabelle i Alec'em. Może to nie propozycja spędzenie wieczoru we dwójkę w łóżku, ale również gorąca - uśmiechnął się jeszcze szerzej. Clary rzuciła w niego poduszką, a on ją złapał.
- Jesteś niemożliwy!
Wybuchnął śmiechem.
- Zaraz przyjdę.
- Nie każ mi długo czekać. Spotkamy się w pokoju Alec'a.
I po tych słowach wyszedł z pokoju, a Clary podążyła do łazienki się ogarnąć.

2 komentarze:

  1. No tak stanowczo zbyt mało według mnie było scen bliskości między Clary a Jacem a widzę, że i ty również je tak ostrożnie dozujesz, mam tylko nadzieję, że w twojej wersji 6 części Da Clary w końcu przestanie być dziewicą no i tym z którym to zrobi będzie Jace

    OdpowiedzUsuń