Rozdział 3
Zbliżając się do pokoju Alec'a, usłyszałam podniesione głosy. Isabelle kłóciła się z Jace'em, ale nie widziałam ani nie słyszałam Alec'a. Podeszłam cicho bliżej drzwi i zaczęłam nasłuchiwać :
- Jace, musimy coś zrobić! On jest chodzącym, ledwo-żyjącym trupem! - krzyczała Isabelle.
- Wiem, Izzy. Przecież widzę go. Na kolacji był... nieobecny duchem. Nie słuchał nas. Wiem, ze zerwanie z Magnusem go zabolało, ale... - przerwał.
Teraz wszystko rozumiem. Dlatego Alec był pół martwy, nie słuchający, rozkojarzony. Stracił jedną z najważniejszych osób, którą naprawdę kochał. Tylko czemu zerwali. Co z Magnusem? Teraz kiedy wojna się zbliża. Kiedy Sebastian ma plany na zniszczenie świata, a nie mamy pomocy czarownika jesteśmy zgubieni. Nephilim może jest silną rasą, ale oddział wojska z piekła rodem Sebastiana... nie równamy się z nimi. Jeżeli nie uzyskamy sprzymierzeńców i nie połączymy sił, ewidentnie przegramy i świat zostanie zburzony. Uznałam, że nie chce więcej dzisiaj myśleć o Sebastianie, problemach, o tym że każdy może zginąć. Pragnę spędzić romantyczny wieczór z chłopakiem, zabawić się w dobrym towarzystwie przyjaciół. Zapukałam do drzwi i głosy ucichły. Pierwszy obrócił się Jace. Gdy mnie zobaczył na twarzy od razu pojawił się uśmiech. Ten przeznaczony tylko dla mnie, świadczący, że to mój Jace. Nie pod władzą Lilith czy Sebastiana! Mój!
- Czekaliśmy. Nie potrafiliśmy wybrać filmów. Chccie komedie romantyczną czy może horror? - zapytał z z dziwnym uśmiechem... takim wymuszonym.
Teraz to zauważyła. Na początku myślała, że z nim wszystko w porządku, ale jak przyjrzała się i dostrzegła wyraz jego twarzy. Zastanawiała się czy to dlatego, że podsłuchiwała czy również myśli tak samo jak ona o Magnusie i Sebastianie.
- Może komedie romantyczną - rzekła.
- O nie! - usłyszała głośny sprzeciw za sobą. Isabelle. - Nie mam zamiaru oglądać z wami i patrzeć jak się obściskujecie! Nie!
- Czyżby brakowało ci Simona? - zaczął Jace.
- Spieprzaj Jace! Nie byłeś taki zabawny pod tym względem jak nie było przy tobie Clary! - zdenerwowała się.
- Izzy.. cios poniżej pasa.
- Zaraz mogę ci zadać cios poniżej pasa, ale wtedy...- przewał, słysząc głos w drzwiach.
- Co wtedy ? - powiedział Alec
- Alec... człowieku gdzieś ty był? - zainteresował się Jace.
- Tu i tam. - odpowiedział wymijająco - Musiałem przemyśleć kilka spraw.
- Chcesz z nami oglądać... - zaczęła Clary.
- Nie. Idę do biblioteki i poczytam. Może znajdę coś przydatnego w sprawie Sebastiana.
- Świetnie - powiedziała Isabelle - Idę z tobą. Nie mam zamiaru patrzeć jak się obściskują!
Od razu pożałowała, że powiedziała takie słowa, widząc minę brata. Bez słowa odwrócił się na pięcie i wyszedł z pokoju. Po chwili wybiegła Isabelle i takim właśnie sposobem, zostałam sama z Jace'em.
***
Jace podszedł do płyt i zaczął mówić tytuły filmów, a ja nadal patrzałam się na drzwi, gdzie wybiegło rodzeństwo. Powinniśmy im pomóc, a nie urządzać sobie kino domowe, kiedy ma wybuchnąć wojna.
- Clary, jesteś strasznie zamyślona.. O co chodzi ? - zauważył.
- Powinniśmy im pomóc.
- Co? W czym? - zdziwił się.
- W szukaniu informacji, znalezieniu, rozpoznaniu, szukaniu planów Sebastiana.
- Możemy tylko spekulować. Nie dowiesz się nagle jakie ma plany, ani jak go znaleźć. Clave poszukuje go. Jest to priorytet, a szukanie jakiś informacji w bibliotece jest stratą czasu.
- Skąd możesz do wiedzieć ? - oburzyła się.
- Bo znam zawartość biblioteki. A w ogóle co ci dają informacje, które tam są. Planów Sebastiana tam nie ma, więc reszta nie zbyt da nam przewagę.
- Ale lepsze to niż nic nie robić! - zaczęła krzyczeć na niego - Wojna się zbliża i każdy to czuje. Podziemni tym bardziej. Możemy stworzyć plan, bronić się..
- A myślisz, że co robi Clave!
- Nie wiem, bo nie chcesz mi nic mówić! Widzę po tobie, że coś przede mną ukrywasz, ale nie możesz mi powiedzieć co?
- Clary.. ja..- podszedł bliżej niej, ale się odsunęła - Nie mogę..
- To ja też nie mogę Jace - powiedziała i po tych słowach wyszła.
***
Alec siedział i czytał książkę ' Daemones ', a Isabelle poszukiwała czegoś co może się przydać. Było wiele ubytków, ponieważ Sebastian trochę książek ukradł. Gdy chciała przejść do innego działu, zauważyła, pod ladą księgę. Podeszła, schyliła się i przeczytała tytuł ' Matka śmierci '.
- Alec, chyba coś znalazłam! - zawołała.
- Ja też, Izzy. Chodź tu. - i już biegła z książką w ręce do brata.
- Sebastian nie podda się. Wezwie znowu Lilith i będą próbowali stworzyć nową rasę, ale możemy mu w tym przeszkodzić.
- Jak? Co masz na myśli? - zaciekawiła się, ale jednocześnie zdziwiła.
- Jeżeli zamkniemy Lilith w wymiarze czarem, to wtedy Sebastian jej nie będzie potrafił wezwać. A Lilith będzie skazana na cierpienie, tak jak powinno być od dawna.
- Alec... - zaczęła - nie ma takiego czaru..
- Nie, Izzy. Tak ci się wydaje... Patrz - wskazał na tekst :
'Invenietis daemon magnum dimensione et claudere carmen, in charta alba. In carmine facit dividere in plures partes animae. Exponentia mortem carnis.'
- To jest czarna magia, wiesz czym skutkuje.
- Tak, ale wtedy Lilith zostanie przykuta do wymiaru, a jej mentalne ciało zostanie podzielone na kilka kawałków. Nikt jej nie pomoże. Nawet Sebastian.
- Ale żeby zrobić takie coś Alec, musisz dać coś w zamian. To czarna magia. Nic nie masz za darmo.
- Razjel..- zaczął.
- Został wezwany w ciągu roku dwa razy!
- Masz lepszy pomysł?
Kłótnię przerwała im Maryse.
- Idźcie dzieci do swoich pokoi. Muszę porozmawiać.
- Z kim ? - zdziwiła się Isabelle.
Po chwili, za Maryse, wszedł mężczyzna w wieku Jace i uśmiechnął się na ich widok.
- To muszą być twoje dzieci, prawda? - zerknął na nią.
- Tak Mike, poznaj je.To Isabelle i Alec. - pokazała na nich.
- Witam was. Jestem Mike Tras -wyciągnął rękę na powitanie i przywitał się z gośćmi.
- Tras ? Masz irlandzkie korzenie? - zapytała Isabelle.
- Tak, mój pra pra pra dziadek był Irlandczykiem.
- Coś się stało mamo? Coś wiadomo od Clave? - zapytał Alec.
- Nie do końca. To Mike z instytutu z Irlandii..- zaczęła Maryse.
- Domyśliliśmy się.- powiedział nieufnie Alec.
- To nocny łowca i nowy trener Clary.
No i kolejna bezsensowna kłótnia zakochanych robi się coraz ciekawiej :-)
OdpowiedzUsuńUUU będzie się działo :***
OdpowiedzUsuń