Rozdział
23
Właśnie
weszłam do hotelu „Gattino” we Florencji z Dave’em i konsulem. Dalej nie
wiedziałam czemu on tu jest, ale Sebastian przekazał mi, że mam się nim nie
martwić więc zaufałam mu. Nie rozumiem zbytnio moich uczuć do niego, ale teraz
gdy go widzę czuję radość w całym ciele. Ochotę by go przytulić, pocałować i okazywać same pozytywne uczucia jakimi go darzę! Otworzyłam drzwi do pierwszego
pokoju, który miał być moim i mojego brata. Jest przepiękny! Całą jedną ścianę
pokrywało olbrzymie okno, a pośrodku niego są drzwi, prze które można było przejść na ogromny
balkon. Trochę dalej od okna znajduje się wielkie łoże małżeńskie z
baldachimem. Poczułam mrowienie w całym ciele na myśl spania w jednym łóżku z
moim bratem! Na przeciwległej ścianie została umieszczona gigantyczna szafa i
następne drzwi. Odłożyłam walizki i od razu pobiegłam zobaczyć co się tam
znajduje. Łazienka! Bardzo duże lustro jest na jednej ścianie i obok niego
umywalka. Pełno ręczników, kosmetyków, ale największą moja uwagę przykuła
wanna. Spokojnie zmieściłoby się tam pięć osób i jeszcze byłoby miejsce! Lekko
przejechałam palcami po niej, a po chwili poczułam silne ręce na ramionach.
Obróciłam się momentalnie, a na mojej twarzy wykwitł szeroki uśmiech.
-
Przestraszyłeś mnie. – zdołałam wykrztusić.
-
Przepraszam, kochanie. – powiedział Sebastian, po czym pocałował mnie w czoło –
Podoba ci się?
Obróciłam
się i jeszcze raz spojrzałam na wannę. Naprawdę mi się spodobała!
-
Bardzo.- powiedziałam.
Sebastian
uniósł wysoko brwi i starał się powstrzymać śmiech.
-
Już widzę, co ci się najbardziej podoba, siostrzyczko. – odgarnął zabłąkany lok
z jej twarzy – Może chcesz wziąć długa gorącą kąpiel?
Moje
serce przyśpieszyło. Oczywiście, że chce!
-
Tak. – tylko tyle zdołałam wykrztusić.
Przybliżył
się do niej i zamknął w żelaznym uścisku. Lekko skubnął jej ucho i wyszeptał:
-
Wolisz sama czy ze mną?
Ukosem
spojrzałam na jego twarz, a minę miał bardzo poważną.
-
Jeśli zechcesz mi towarzyszyć...
I
znowu zobaczyłam ten kochany i szeroki uśmiech na jego twarzy. Mój ulubiony.
***
-
Jace! – krzyczała przerażona Isabelle – Boże Jace… - przytula go – Co ci się
stało?
Jace
szybkim ruchem wstał z ziemi i podbiegł do ściany przez którą przeszedł
Sebastian. Alec przyglądał się przyjacielowi ze zdziwieniem. Rozejrzał się po
pokoju, a jego wzrok zatrzymał się na pentagramie. Poczuł ogromny smutek.
Wiedział już, że się spóźnili. Widząc jego minę Magnus podszedł do niego i
przytulił go. Alec potrzebował tego od dłuższego czasu. Brakowało mu ukochanego.
Obrócił się w jego stronę i wtulił w jego szerokie ramiona. Jace patrzył dalej
na ścianę, lekko jej dotykając. Isabelle coraz bardziej się o niego martwiła.
Powoli podeszła do niego i dostrzegła łzy spływające z jego twarzy.
-
Jace..- wyszeptała- Wszystko będzie okej. – położyła rękę na jego ramieniu.
Spojrzał
na nią, na Alec’a w objęciach Magnusa, potem na pentagram i ścianę, po czym
wrócił wzrokiem do dziewczyny.
-
Nie będzie okej, Izzy. – szlochał – Stracił ją i nie mogę jej pomóc! –
krzyknął.
Po
chwili usunął się na podłogę, zaczął płakać i od czasu do czasu było słychać
jęk bólu. Stracił ją! Sebastian wygrał… Alec podbiegł do Jace i objął go, a
Magnus rozejrzał się po pomieszczeniu. Podszedł do pentagramu i zaczął przeglądać
zaklęcie. Tak jak myślał. To pismo jego ojca, a jak się domyślał ta krew, którą
narysowano pentagram to również jego ojca. Następne co dostrzegł to czarny
proszek. Dotknął go, po czym od razu upuścił i wydał dźwięk bólu.
Alec
od razu zareagował.
-
Magnus.. – podbiegł – Co się dzieje? – zapytał przerażony.
-
Poparzyło mnie… - zdziwił się czarodziej.
-
Co? – spytał zdezorientowany Alec.
-
Krew.. sproszkowana.
Alec
popatrzał na nią i wziął do rąk. Tak samo jak czarodziej wyrzucił to, ale
oparzenia i tak miał. Popatrzeli na siebie zdziwieni.
-
Musimy to wziąć ze sobą. – popatrzał na Alec’a – Weź Jace’a, a ja się tym
zajmę.
Alec
kiwnął głową, wstał i podążył w stronę przyjaciół.
***
Leżałam
w wannie oparta o nagiego Sebastiana. Nie sądziłam, że sytuacja się tak
potoczy, ale niczego nie żałuje! Dotykał i przejeżdżał palcem po moich
ramionach, szyi i czasem brzuchu. Jedno z najprzyjemniejszych doznań w moim
życiu. Jace też tak mi robił – pomyślałam. Czemu jak go wspominam czuję ból?
Wiem, że to mój były chłopak, ale dlaczego? Zdradził mnie? Czemu tego nie
pamiętam? I jak to się stało, że jestem z moim bratem?
-
Jesteś bardzo cicha. – zauważył Sebastian – O czym myślisz?
Obróciłam
się przodem do niego, wtuliłam tak aby widzieć jego twarz.
-
Czemu czuje smutek na myśl o Jace’ie i w ogóle czemu z nim zerwałam? –
spojrzałam na niego.
Uśmiech
z jego twarzy zniknął.
-
To nie jest mój ulubiony temat, ale prawda chyba ci się należy. – odgarnął jej
loki z twarzy. – Zerwałaś z nim, bo miał romans z twoją matką.
Po
tych słowach moje serce pękło jeszcze bardziej. Zdradziła mnie własna
matka?! Teraz rozumiem, dlaczego nie chciał nic mówić o nich, dlaczego uśmiech
zszedł mu z twarzy. Obróciłam się tyłem do niego, aby nie widział mojej twarzy.
Po chwili łzy zaczęły spływać po mojej twarzy. Nie wiem czy przez matkę czy
Jace’a, ale wiedza, że straciłam ich obu na zawsze bardzo boli. Teraz czuje
nienawiść do nich. Musze się na nich odegrać.. zniszczyć.
-
Ciii.. – szeptał mi Sebastian do ucha i głaskał moje włosy – Nie płacz,
kochanie.
Nawet
nie wiedziałam, że przez płacz ruszałam całym swoim ciałem. Wyglądam jak wrak
człowieka. Dobrze, że przynajmniej mam Sebastiana.
-
Chce się zemścić. – spojrzałam na niego – na obojgu.
Uśmiechnął
się szeroko.
-
Zrobię wszystko czego chcesz, moja księżniczko.
Zbliżyłam
usta do jego i zaczęłam je całować, pieścić. Sebastian od razu wyszedł mi naprzeciw i zaczął całować namiętnie, głęboko i minimalnie agresywnie. Objęłam
go nogami, a jego lewa ręka spoczęła na niższej części moich pleców. Zaczął
powoli i delikatnie mnie gładzić. Przesunął czubkiem języka po mojej wardze, a
potem powoli wsunął go w moje usta. Pocałunek był długi, namiętny, zmysłowy i
bardzo erotyczny. To było o wiele lepszy niż sobie wyobrażałam. W końcu
musiałam przerać i odsunęłam twarz od niego. Patrzeliśmy na siebie i głośno
oddychaliśmy.
-
Kocham cię, Clary. – powiedział Sebastian.
-
Ja ciebie też. – pocałowałam go znowu – Mam pomysł co do zemsty i pomożesz mi go
zrealizować.
czadowy!!!!!
OdpowiedzUsuńWow,no to się rozkręciłaś... Scena w wannie z nagim Sebastianem i ten erotyczny pocałunek ...Uf!!! Parzy!!! Szkoda, że nie zakończyłas sceny jeszcze bardziej drastycznie tzn sex z bratem albo wejście na tą kąpiel całej ścigającej ich odsieczy Jacea Izzy Aleca i Magnusa, napięcie sięgnęłoby zenitu. Ale strasznie mi się podoba twoja twórczość. Czekam z niecierpliwością na dalsze perypetie moich ulubionych postaci.
OdpowiedzUsuńDopiero się rozkręcam... następne rozdziały będą pełne emocji! Postaram się dodać w szybszym czasie :D
UsuńSuper! Uwielbiam tego bloga! :3
OdpowiedzUsuńPo prostu wymiatasz!! :D
OdpowiedzUsuńNIE !!!!!!!!!!!! Nie zgadzam się. Uwielbiam Sebastiana,ale nie ma być z Clary !
OdpowiedzUsuńA tak na serio. To kocham twój blog. Normalnie uzależniłam się ! <3