sobota, 24 maja 2014

Rozdział 23

Właśnie weszłam do hotelu „Gattino” we Florencji z Dave’em i konsulem. Dalej nie wiedziałam czemu on tu jest, ale Sebastian przekazał mi, że mam się nim nie martwić więc zaufałam mu. Nie rozumiem zbytnio moich uczuć do niego, ale teraz gdy go widzę czuję radość w całym ciele. Ochotę by go przytulić, pocałować i okazywać same pozytywne uczucia jakimi go darzę! Otworzyłam drzwi do pierwszego pokoju, który miał być moim i mojego brata. Jest przepiękny! Całą jedną ścianę pokrywało olbrzymie okno, a pośrodku niego są drzwi, prze które można było przejść na ogromny balkon. Trochę dalej od okna znajduje się wielkie łoże małżeńskie z baldachimem. Poczułam mrowienie w całym ciele na myśl spania w jednym łóżku z moim bratem! Na przeciwległej ścianie została umieszczona gigantyczna szafa i następne drzwi. Odłożyłam walizki i od razu pobiegłam zobaczyć co się tam znajduje. Łazienka! Bardzo duże lustro jest na jednej ścianie i obok niego umywalka. Pełno ręczników, kosmetyków, ale największą moja uwagę przykuła wanna. Spokojnie zmieściłoby się tam pięć osób i jeszcze byłoby miejsce! Lekko przejechałam palcami po niej, a po chwili poczułam silne ręce na ramionach. Obróciłam się momentalnie, a na mojej twarzy wykwitł szeroki uśmiech.
- Przestraszyłeś mnie. – zdołałam wykrztusić.
- Przepraszam, kochanie. – powiedział Sebastian, po czym pocałował mnie w czoło – Podoba ci się?
Obróciłam się i jeszcze raz spojrzałam na wannę. Naprawdę mi się spodobała!
- Bardzo.- powiedziałam.
Sebastian uniósł wysoko brwi i starał się powstrzymać śmiech.
- Już widzę, co ci się najbardziej podoba, siostrzyczko. – odgarnął zabłąkany lok z jej twarzy – Może chcesz wziąć długa gorącą kąpiel?
Moje serce przyśpieszyło. Oczywiście, że chce!
- Tak. – tylko tyle zdołałam wykrztusić.
Przybliżył się do niej i zamknął w żelaznym uścisku. Lekko skubnął jej ucho i wyszeptał:
- Wolisz sama czy ze mną?
Ukosem spojrzałam na jego twarz, a minę miał bardzo poważną.
- Jeśli zechcesz mi towarzyszyć...
I znowu zobaczyłam ten kochany i szeroki uśmiech na jego twarzy. Mój ulubiony.

***
- Jace! – krzyczała przerażona Isabelle – Boże Jace… - przytula go – Co ci się stało?
Jace szybkim ruchem wstał z ziemi i podbiegł do ściany przez którą przeszedł Sebastian. Alec przyglądał się przyjacielowi ze zdziwieniem. Rozejrzał się po pokoju, a jego wzrok zatrzymał się na pentagramie. Poczuł ogromny smutek. Wiedział już, że się spóźnili. Widząc jego minę Magnus podszedł do niego i przytulił go. Alec potrzebował tego od dłuższego czasu. Brakowało mu ukochanego. Obrócił się w jego stronę i wtulił w jego szerokie ramiona. Jace patrzył dalej na ścianę, lekko jej dotykając. Isabelle coraz bardziej się o niego martwiła. Powoli podeszła do niego i dostrzegła łzy spływające z jego twarzy.
- Jace..- wyszeptała- Wszystko będzie okej.  – położyła rękę na jego ramieniu.
Spojrzał na nią, na Alec’a w objęciach Magnusa, potem na pentagram i ścianę, po czym wrócił wzrokiem do dziewczyny.
- Nie będzie okej, Izzy. – szlochał – Stracił ją i nie mogę jej pomóc! – krzyknął.
Po chwili usunął się na podłogę, zaczął płakać i od czasu do czasu było słychać jęk bólu. Stracił ją! Sebastian wygrał… Alec podbiegł do Jace i objął go, a Magnus rozejrzał się po pomieszczeniu. Podszedł do pentagramu i zaczął przeglądać zaklęcie. Tak jak myślał. To pismo jego ojca, a jak się domyślał ta krew, którą narysowano pentagram to również jego ojca. Następne co dostrzegł to czarny proszek. Dotknął go, po czym od razu upuścił i wydał dźwięk bólu.
Alec od razu zareagował.
- Magnus.. – podbiegł – Co się dzieje? – zapytał przerażony.
- Poparzyło mnie… - zdziwił się czarodziej.
- Co? – spytał zdezorientowany Alec.
- Krew.. sproszkowana.
Alec popatrzał na nią i wziął do rąk. Tak samo jak czarodziej wyrzucił to, ale oparzenia i tak miał. Popatrzeli na siebie zdziwieni.
- Musimy to wziąć ze sobą. – popatrzał na Alec’a – Weź Jace’a, a ja się tym zajmę.
Alec kiwnął głową, wstał i podążył w stronę przyjaciół.

***
Leżałam w wannie oparta o nagiego Sebastiana. Nie sądziłam, że sytuacja się tak potoczy, ale niczego nie żałuje! Dotykał i przejeżdżał palcem po moich ramionach, szyi i czasem brzuchu. Jedno z najprzyjemniejszych doznań w moim życiu. Jace też tak mi robił – pomyślałam. Czemu jak go wspominam czuję ból? Wiem, że to mój były chłopak, ale dlaczego? Zdradził mnie? Czemu tego nie pamiętam? I jak to się stało, że jestem z moim bratem?
- Jesteś bardzo cicha. – zauważył Sebastian – O czym myślisz?
Obróciłam się przodem do niego, wtuliłam tak aby widzieć jego twarz.
- Czemu czuje smutek na myśl o Jace’ie i w ogóle czemu z nim zerwałam? – spojrzałam na niego.
Uśmiech z jego twarzy zniknął.
- To nie jest mój ulubiony temat, ale prawda chyba ci się należy. – odgarnął jej loki z twarzy. – Zerwałaś z nim, bo miał romans z twoją matką.
Po tych słowach moje serce pękło jeszcze bardziej. Zdradziła mnie własna matka?! Teraz rozumiem, dlaczego nie chciał nic mówić o nich, dlaczego uśmiech zszedł mu z twarzy. Obróciłam się tyłem do niego, aby nie widział mojej twarzy. Po chwili łzy zaczęły spływać po mojej twarzy. Nie wiem czy przez matkę czy Jace’a, ale wiedza, że straciłam ich obu na zawsze bardzo boli. Teraz czuje nienawiść do nich. Musze się na nich odegrać.. zniszczyć.
- Ciii.. – szeptał mi Sebastian do ucha i głaskał moje włosy – Nie płacz, kochanie.
Nawet nie wiedziałam, że przez płacz ruszałam całym swoim ciałem. Wyglądam jak wrak człowieka. Dobrze, że przynajmniej mam Sebastiana.
- Chce się zemścić. – spojrzałam na niego – na obojgu.
Uśmiechnął się szeroko.
- Zrobię wszystko czego chcesz, moja księżniczko.
Zbliżyłam usta do jego i zaczęłam je całować, pieścić. Sebastian od razu wyszedł mi naprzeciw i zaczął całować namiętnie, głęboko i minimalnie agresywnie. Objęłam go nogami, a jego lewa ręka spoczęła na niższej części moich pleców. Zaczął powoli i delikatnie mnie gładzić. Przesunął czubkiem języka po mojej wardze, a potem powoli wsunął go w moje usta. Pocałunek był długi, namiętny, zmysłowy i bardzo erotyczny. To było o wiele lepszy niż sobie wyobrażałam. W końcu musiałam przerać i odsunęłam twarz od niego. Patrzeliśmy na siebie i głośno oddychaliśmy.
- Kocham cię, Clary. – powiedział Sebastian.

- Ja ciebie też. – pocałowałam go znowu – Mam pomysł co do zemsty i pomożesz mi go zrealizować.

6 komentarzy:

  1. Wow,no to się rozkręciłaś... Scena w wannie z nagim Sebastianem i ten erotyczny pocałunek ...Uf!!! Parzy!!! Szkoda, że nie zakończyłas sceny jeszcze bardziej drastycznie tzn sex z bratem albo wejście na tą kąpiel całej ścigającej ich odsieczy Jacea Izzy Aleca i Magnusa, napięcie sięgnęłoby zenitu. Ale strasznie mi się podoba twoja twórczość. Czekam z niecierpliwością na dalsze perypetie moich ulubionych postaci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero się rozkręcam... następne rozdziały będą pełne emocji! Postaram się dodać w szybszym czasie :D

      Usuń
  2. Super! Uwielbiam tego bloga! :3

    OdpowiedzUsuń
  3. Po prostu wymiatasz!! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. NIE !!!!!!!!!!!! Nie zgadzam się. Uwielbiam Sebastiana,ale nie ma być z Clary !
    A tak na serio. To kocham twój blog. Normalnie uzależniłam się ! <3

    OdpowiedzUsuń