Rozdział 9
Znajdowaliśmy się w
jakimś hotelu. Nie miałam pojęcia gdzie jesteśmy. Podeszłam do okna i wyjrzałam.
Wieża Eiffla. Byłam w Paryżu! Przeniósł nas przez bramę to stolicy Francji!!
- Czemu jesteśmy w
Paryżu?- zapytałam.
- Może dlatego, że to
miasto miłości? –zaczął- Pokazuję ci moją braterską miłość.
Zaskoczył ją tym
wyznaniem Sebastian. Prawie uwierzyła, lecz nagle przyszły do jej głowy słowa matki do jej brata „ Ty nic nie czujesz. Valentine nauczył cię udawać ludzkie uczucia!’’.
- Spełniłam umowę
Sebastian, teraz ty dotrzymaj swojej. – obróciłam się do niego, a on ją czujnie
obserwował.
- Spełnię ją jeszcze
dziś, Clary. Muszę wiedzieć..-zaczął- mieć pewność, że nie uciekniesz stąd, jak
pójdę zanieś mu lekarstwo.
- Przysięgam na
anioła.- powiedziałam
- Nie jesteś jeszcze
całkowity nocnym łowcą. To słowa rzucone na wiatr. Nic nie znaczą dla ciebie i
dla mnie.
- To na co mam przysięgnąć? na Jace? – zdenerwowałam się.
- Nie. – podszedł do
niej bliżej.- Na nic nie musisz. – I podał jej rękę do ust.
Po chwili Clary
usunęła się w jego ramiona, przez środek odurzający. Przeniósł ją na łóżku i troskliwie
utulił. Obejrzał się ostatni raz na śpiącą siostrę i przeszedł przez bramę.
***
Przeszukaliśmy
najbliższe terytorium w poszukiwaniu Clary, lecz nic nie znaleźliśmy. Żadnego
śladu, ani jej, ani Sebastiana. Clave zostało już poinformowane. Zostało zorganizowane
spotkanie rady w sali anioła.
- Idź Alec..-zaczęła
Isabelle- Musisz iść. Poradzimy sobie z Jace’em.
- Na pewno? – mówił zdezorientowany
Alec – Co zamierzacie zrobić?
- Iść do Cichych
Braci.- powiedział Jace.
Odezwał się pierwszy
raz od momentu znalezienia stelli Clary.
- A ja do Magnusa. –
wsparła go Isabelle – Rozdzielimy się i zyskamy na czasie.
Alec patrzył na nich
czujnie. Obserwował Isabelle. Jak ona się zmieniała. To już nie jest mała
dziewczynka, którą muszę chronić. Radzi sobie idealnie beze mnie. Potem przeniósł
wzrok na Jace. Gdy popatrzył na niego, poczuł ogromny smutek jaki przeżywa. Wie
co znaczy stracić osobę, którą się kocha całym sercem. Magnus. Na myśl o swoim
kochanym, obiecuję sobie, że pomoże mu odnaleźć Clary choćby miał zginąć. Nie
może cierpieć jak ja.
- Dobrze, idę. Pozdrów
Magnusa ode mnie Izzy. – przed wejściem do taksówki, obraca się i mówi – Jace, nie
kombinuj już nic dziś. Po wizycie u Cichych Braci masz wrócić do domu. – I wsiada
do taksówki.
- Mogę wiedzieć co się
u licha tu dzieje? – Krzyknął Simon.
- Clary została
porwana. – powiedziała Izzy.
- Co? – zdziwił się Simon
– Przez ? przez Seb..- urwał.
- Tak. Teraz idę do
Magnusa, a Jace do Cichych Braci.
- Idę z Tobą, Izzy.
- Dobra, zacznijmy
działać.- zaczął Jace- Mamy czas do dwóch godzin. Spotkamy się w instytucie.
Po tych słowach zaczął
biec, w kierunku Cichych Braci. Simon cały czas patrzył na Isabelle. Gdy ich
wzrok się spotkał, podeszła do niego i namiętnie go pocałowała. Wzięła jego
rękę i pociągnęła do taksówki.
***
- Co sprowadza dziecko
nephilim i dziecko nocy w moje strony? – spytał Magnus.
Isabelle spojrzała na
niego jak na wariata, a Simon był zdezorientowany. Czemu tak się do nich
zwraca? Nie poznaje ich? Co się u licha dzieje ?
- Magnus..- zaczął –
To ja Simon i Isabelle.
Popatrzył na nich od
góry do dołu.
- Nie obchodzi mnie co
jest pomiędzy tobą, a Alec’em- zaczęła -
Ale nie życzę sobie, abyś się tak zachowywał w stosunku do mnie!
- To nie koncert
życzeń. – skomentował Bane.
- Może przestaniecie
się kłócić, bo mamy o wiele ważniejsze problemy! – krzyknął Simon – Mamy problem
Magnus i musisz nam pom..
- Nie muszę nikomu
pomagać – odpowiedział spokojnie Magnus – Nie zwracajcie się do mnie z każdym
problemem. Już nie jestem waszych czarownikiem.
- Dobra. Udzielasz
usług za pieniądze, tak? – zapytała ostro Isabelle. Gdy Magnus lekko kiwnął
głową, kontynuowała- Świetnie. Zapłacimy ci, a teraz wpuść nas bo musisz znaleźć
Clary.
Teraz w końcu coś
ruszyło Magnusa. Wpuścił ich do siebie i kazał opowiedzieć co się stało. Jak
usłyszał całą historię zniknięcia Clary miał mieszane uczucia.
- Czyli Clary została
porwana przez Sebastiana w tłumie ludzi? – zdziwił się Magnus.
- Ja… nie wiem..
Przecież sama z nim by nie poszła! – Krzyknęła Isabelle.
- Powiedziałaś, że
barman ci powiedział, że Clary wyszła z nim tylnymi drzwiami. To nie brzmi jak
porwanie. Tak samo jak znaleziona stella. Ona otworzyła bramę i przeszli razem.
Taka jest moja opinia.
- Może została tak
samo opętana jak Jace? – wtrącił się Simon.
- Może.. – zaczął Magnus
– Macie jakąś rzecz należącą do Clary, żebym mógł ją znaleźć?
- Mamy jej stelle. –
podała mu Isabelle.
- Fantastycznie. Z
wami spokoju nie można mieć.
- Możliwe. – zaczęła Isabelle
– A bym zapomniała. Masz pozdrowienia od Alec’a.
Magnus odwrócił się,
ale Isabelle i tak zobaczyła wypływający na jego twarzy uśmiech i rumieńce.
***
Jace stał przed
siedzibą Cichych Braci i już zmierzał wejść, ale usłyszał za sobą śmiech.
Odwrócił się i zobaczył… Sebastiana opartego o drzewo, śmiejącego się.
- Nie odszukacie jej. –
powiedział Sebastian.
- Gdzie ona jest? Co
jej zrobiłeś? – zapytał ostro Jace.
- Spokojnie, kochany.
Jest cała i zdrowa, czego nie można powiedzieć o tobie. – uśmiechnął się
triumfująco.
- Zamknij się! –
krzyknął Jace.
- Nie dożyłbyś nawet
do jej następnych urodzin, gdyby nie ona. – uśmiechnął się.
- Co? O czym ty
mówisz? – zapytał zdezorientowany.
- Nie umrzesz, dzięki
niej. – Widząc zdziwioną minę Jace’a, podał mu lekarstwo- Zażyj to, a zniknie
ci niebiański ogień. Przeżyjesz.
- Powiedziałeś, że
dzięki niej. Co ona zrobiła? Co jej kazałeś? – patrzył na niego z odrazą.
- Poświęciła się, więc
nie zmarnuj szansy jakiej ci dała.
- Jeśli ją tkniesz,
zabiję cię.
- Wkrótce się zdziwisz,
Jace.
I zniknął. Po prostu
rozpłynął się w powietrzu.
To nie krytyka :) Po prostu zwracam uwagę na błędy, a opowiadanie na prawdę strasznie mi się podoba. I to, że tak szybko dodajesz rozdziały :D
OdpowiedzUsuńZnalazłam kilka błędów... Początek zaczynasz jako Clary. a potem przechodzisz do 3 os. Zdarza Ci się to często też dalej. Np. u Alec'a.
"Już nie jestem waszych czarownikiem"- chyba chodziło o waszym :)
Nie jestem dobra z polskiego, więc za dużo też nie pomogę, jednak to są takie błędy, które nawet ja zauważam :D
To na prawdę nie jest krytyka... Jestem strasznie ciekawa co będzie się dalej działo. Jak Sebastian bd się wobec niej zachowywał i co zrobi Jace? No i też jak wyobrażasz sobie dalsze losy Magnusa i Aleca :D
Pozdrawiam
Seo
Świetne
OdpowiedzUsuńNikogo nie urażając oczywiście, ale twórcom przysługuje "licentia poetica".
OdpowiedzUsuńDzisiejsi autorzy piszą stylami dalece odbiegającymi od powszechnie przyjętych, a takie "przeskakiwanie" z 1 do 3 os. absolutnie mi nie przeszkadzało.
Co do samej treści..
Uważam że jest świetna. Sam nie przeczytałem jeszcze całej serii książek, ale koleżanka wprowadziła mnie w tajniki tego świata i jego bohaterów. Wyśmienita lektura:D
Oby tak dalej.
Pozdrawiam
Sebastian ^^
oh, Dziękuję <3
UsuńJa też nie mam zamiaru zwracać tobie uwagi na tak błache błędy jak literówki czy przeskakiwanie z pierwszej osoby na trzecią, to mi absolutnie nie przeszkadza gdyż łykam twoje teksty i chce wiedzieć więcej i więcej co będzie dalej bo piszesz ciekawie i z każdym nowym rozdziałem wciągam się jeszcze bardziej
OdpowiedzUsuńteraz to mnie od tego bloga nikt nie odciągnie kocham <3
OdpowiedzUsuń38 years old Desktop Support Technician Boigie Monroe, hailing from Camrose enjoys watching movies like Claire Dolan and Gunsmithing. Took a trip to Su Nuraxi di Barumini and drives a Mercedes-Benz W196. oryginalna strona
OdpowiedzUsuń